Przewodniki
SYCYLIA - PRZEWODNIK ŻEGLARSKI
PRZEWODNIK ŻEGLARSKI - SYCYLIA - WŁOCHY
Rejs wokoło Sycylii, największej wyspy na Morzu Śródziemnym, to sposób na wypoczynek ze szczyptą adrenaliny. Pamiętajmy, nad wyspą góruje wulkan Etna, którego historia uczy nas, ludzi pokory. A pamiętać trzeba, że na wyspie są oprócz tego, jeszcze dwa inne, czynne wulkany. Dla podgrzania atmosfery wspomnę tylko, że z wulkanu Stramboli, stale unosi się stróżka czarnego dymu. Jednak za rejsem wokoło wyspy przemawia to, że możemy liczyć cały czas na piękną pogodę, a jeśli najdzie nas ochota na to, by zejść na ląd, nie zabraknie nam atrakcji. Bogata historia wyspy sprawia, że na Sycylii naprawdę jest co zwiedzać.
Leniwa żegluga
Bez przeszkód możemy rozkoszować się słońcem, wygrzewając na dziobie jachtu. Na Sycylii panuje klimat śródziemnomorski. Gwałtowne ulewy zdarzają się tutaj wczesną wiosną lub późną jesienią.
Palermo i jego cuda
Nie sposób odwiedzić Sycylii i nie odwiedzić Palermo, które w XI wieku zostało założone przez Fenicjan. Sycylia należy do Włoch, jednak wszędzie widać pozostałości innych kultur. W Palermo najwyraźniej widać wpływy Normanów i Greków. Dziś, odwiedzając centrum Palermo nie sposób nie zauważyć XVI wiecznej fontanny na plac Pretoria. Jako ciekawostkę można dodać, że wcześniej plac nosił nazwę Piazza Vergogna co oznaczało Plac Wstydu. Odnosiło się to do rzeźb, które otaczają fontannę. Są to nagie postacie w dość frywolnych pozach.
Będąc w Palermo, nie sposób nie odwiedzić pochodzącej z 1184 roku katedry normandzkiej. Katedra na przestrzeni wieków była wielokrotnie przebudowywana, oryginalny jej styl został przykryty elementami neoklasycyzmu oraz hiszpańskiego gotyku. Na wejściowych kolumnach wciąż jednak widoczne są wersety koranu.
Na szczególną uwagę zasługują jednak głównie dwa normandzkie kościoły. Jeden to Sant Giovanni pochodzący z 1136 roku. Drugi to Santa Maria dell'Ammiraglio z 1142 roku. W tym pierwszym, jest pięć saraceńskich kopuł, za to drugi czaruje bizantyjskimi mozaikami i freskami z marmuru.
Śladami bohaterów mitów i legend
Opływając Sycylię, nie sposób nie wpłynąć do cieśniny Messyńskiej. Miłośnicy historii powinni zidentyfikować to miejsce. Tak to tu była Scylla i Charybda. Prądy wodne wpychały nieuważnych żeglarzy na skały. To tu żeglował min. Odyseusz. Dziś cieśnina po silnych trzęsieniach ziemi wyraźnie złagodniała, lecz nadal nie jest zbyt bezpiecznym miejscem, szczególnie dla niewielkich jachtów. Po minięciu cieśniny, aż do Taorminy możemy rozkoszować się żeglowaniem, opalaniem lub podziwianiem widoków.
Prywatne zatoczki
Żeglując wzdłuż wyspy można spotkać prywatne zatoki z przystaniami. Niewątpliwie są one malownicze i kuszą lecz przy okazji wspaniale czyszczą kieszeń. Postój w takim miejscu waha się od kilku do kilkudziesięciu euro.
Taormina
Po zejściu na ląd warto udać się autobusem do górnej Taorminy. Jest to miasto położone na stromych zboczach górskich. Rozciągają się z niego zapierające dech w piersiach widoki. Nasze pierwsze kroki warto skierować do Teatru Greckiego, który sam w sobie jest zachwycający a dodatkowo, siadając na ławach, możemy podziwiać widok na Morze Jońskie, w oddali ujrzymy również Etnę, której wierzchołek często skryty jest w chmurach, co potęguje mityczne wrażenia. Za to u podnóża miasta znajduje się rezerwat Baia della Isola Bella czyli Zatoka Isola Bella.
Jeśli mamy ochotę na spacery wąskimi, malowniczymi uliczkami, warto zwiedzić całe miasto. Na uwagę zasługuje wyglądająca jak forteca, katedra św. Mikołaja pochodząca z 1400 roku. Fantazyjnymi freskami zachwyci z kolei kościół św. Pankracego pochodzący z XVI wieku. Wart obejrzenia jest również pałac księcia Stefana z XIV wieku. Pałac jest gotycki, lecz widać w nim elementy normandzkie i arabskie.
Taormina słynie również z bardzo malowniczych kotwicowisk. Jeżeli nie chcemy cumować przy brzegu, możemy zatrzymać się w malowniczej zatoczce.
Port Aci Trezza
Kolejnym wartym odnotowania przystankiem jest port Aci Trezza. O jego niezwykłości decydują umiejscowione u wejścia do niego, skały Cyklopy. Są to czarne, bazaltowe iglice. Jak głosi legenda, oślepiony Cyklop rzucał nimi w uciekającego Odyseusza. Sama miejscowość to typowy port i miasteczko rybackie. Niewielkie, ale za to bardzo malownicze. Idealne do uzupełnienia wody i prowiantu.
Wyspa Ortygia, Syrakuzy
Odwiedzić wyspę warto, jednak opłata za postój to kilkadziesiąt euro mniej w kieszeni. Miejsce kusi przede wszystkim swoją historią. Syrakuzy powstały bowiem w 734 roku p.n.e. jako kolonia karna. Trzymano tu greckim Dorów z Koryntu. Jednak już w V w p.n.e. charakter miejsca się zmienił. Powstało miasto pod władaniem Syrakuz. Zbudowano wtedy min. świątynie Ateny. Jako ciekawostkę warto dodać, że w mieście tym żył Archimedes. Zginął on z rąk Rzymian, w chwili, gdy zajmowali oni miasto w czasie II wojny punickiej w 212 roku p.n.e.
Spacerując po mieście można podziwiać wiele zabytkowych budowli min. barokowe kościoły i pałace, mury czy malownicze, kręte zaułki. Warto wybrać się również do Neapolis. W tym archeologicznym parku znajduje się Teatro Greco. Do dziś odbywają się tu festiwale sztuk teatralnych. W czasach świetności budowli, bywały tu takie osobistości, jak wspominany już Archimedes czy Platon.
Malta
Na tym etapie podróży, warto rozważyć, czy warto odwiedzić Maltę. Zachwyci nas z pewnością stolica, La Valetta, którą wzniósł w 1566 roku Wielki Mistrz Jean Parisot de la Valette. Z tego powodu, La Valetta często zwana jest również Miastem rycerzy. Chodzi tu oczywiście o Zakon Kawalerów Maltańskich. W mieście zajdziemy wiele historycznych budowli powiązanych z nimi. Po zachodniej strony Malty jest malownicza zatoczka Blue Lagoon. Jednak jej malowniczość trudno obecnie dostrzec, biorąc pod uwagę liczbę turystów. Jest to dobre miejsce jedynie dla tych, którzy lubią tłok, hałaśliwą muzykę i wieczne imprezy na wodzie.
Wyspa Gozo
Przy wybrzeżach Malty jest niewielka, ale malownicza wyspa Gozo. Port na wyspie nie jest zbyt rozwinięty, w dodatku słabo jest osłonięty od wchodzących fal, ale warto się tu zatrzymać. Cumując w porcie, można wybrać na lagunę, która kusi swoim błękitem. Na wyspie są bardzo interesujące groty skalne, które warto obejrzeć.
Port Marzamemi
Leniwie żeglując wzdłuż brzegów Sycylii warto zatrzymać się w porcie Marzamemi. Malownicza okolica, tylko przy wejściu do samego portu trzeba uważać. Wejście jest bowiem kiepsko oznakowane a dno obfituje w kamiennie i głazy, o które nie trudno zahaczyć przy niższej wodzie. Należy trzymać się bezpieczniejszej, prawej strony znaku bezpieczeństwa wody. Po jego lewej stronie, głazy są złowieszczo płytko.
Port Catania
Przyzwyczajeni jesteśmy do malowniczych, czystych zakątków, które urzekają swoim wyglądem. Cumując w porcie Catania zderzymy się z czymś całkowicie odmiennym. Całe miasto Catania jest brudne, czarne, a budynki straszą odpadającymi tynkami. Efekt jest potęgowany przez pyły wulkaniczne, które tu dosypuje Etna w całej obfitości. Jeżeli wasze poczucie estetyki może zostać na zawsze skrzywione, lepiej ten port omijać.
Porty Riposto, Reggio di Calabria
Idealne na dotankowanie jachtu, uzupełnienie zaopatrzenia czy wody pitnej, są porty Riposto lub marina Reggio di Calabria.
Porto Empedocle
Po prowiant i inne zaopatrzenie warto zajrzeć do Porto Empodocle. Jest to niewielki port i mało urodziwy, jednak będąc tutaj, warto odwiedzić Agrigento z jego zespołem antycznych świątyń.
Miasto Agrigento pochodzi z 581 roku p.n.e. Na początku była to grecka kolonia. Niszczone przez Kartagińczyków oraz Rzymian w okresie wojen punickich, skazane było na nieustanną odbudowę. Dziś to robiący wrażenie cmentarz dawnej architektury. Na uwagę zasługują min. Świątynia Zgody z 440 roku p.n.e. a także, podobna Świątynia Hery z 40 kolumnami.
Sciacca
Kolejnym przystankiem jest Sciacca, chociaż lepiej byłoby tu przybyć w Tłusty Czwartek, wtedy bowiem odbywa się tu słynny karnawał związany z tym dniem. Miejsce to znane jest również ze swych leczniczych źródeł, zabytkowej dzielnicy arabskiej, a także ogólnie, średniowiecznej i barokowej architektury. Można więc rozprostować nogi i pospacerować zawiłymi uliczkami, które prowadzą nas od jednego zabytku, do drugiego.
Wyspy Liparyjskie
Opływanie Sycylii warto zakończyć zapoznając się bliżej z Eolskimi wyspami wulkanicznymi. Jest ich siedemnaście, siedem większych oraz dziesięć mniejszych. Zgodnie z mitologią, miał na nich siedzibę Eol, władca wiatrów, stąd nazwa Wyspy Eolskie. Druga nazwa, Wyspy Liparyjskie wywodzi się od greckiego liparos – żyzny. Wyspy nie wyglądają zachęcająco, to tłumaczy, dlaczego są słabo zamieszkałe. Są tu, jak wspominaliśmy na początku wulkany, kratery. Roślinności tu mało, za to dużo skał i stromych zboczy. Jednak mimo to, warto je obejrzeć z bliska by później już prosto popłynąć z powrotem do Palermo.
HOTELE NA SYCYLII
W okolicy znajduje się wiele godnych polecenia obiektów oferujących zakwaterowanie.





